W świecie produktów premium pierwsze wrażenie jest kluczowe. A w przypadku wina – często decydujące. Etykieta na wino pełni dziś nie tylko funkcję informacyjną, ale przede wszystkim buduje tożsamość marki. Gdy coś pójdzie nie tak z drukiem, może to zagrozić całemu wizerunkowi. Oto historia, w której szybka reakcja uratowała branding klienta – i jego prestiżowy produkt.
Gdy etykieta na wino nie wygląda jak planowano
Zgłosiła się do nas właścicielka butikowej winnicy z Austrii. Nowa seria limitowanych win miała być jej dumą – elegancka, oszczędna w formie, z mocnym akcentem w postaci złotej etykiety na wino. Problem? Kolor złota w proofie wyglądał płasko i wpadał w zielonkawe tony. Zamiast luksusu – rozczarowanie.
Co poszło nie tak? Projekt powstał na niepowlekanym papierze, a zastosowany Pantone Metallic nie dawał oczekiwanego efektu. Klientka była załamana – do premiery zostało pięć dni.
Jak zmieniliśmy technologię i uratowaliśmy projekt
Zadziałaliśmy natychmiast. W ciągu 48 godzin:
- zaproponowaliśmy inne techniki uszlachetnienia (hot stamping mat i błysk, druk z folii metalizowanej z poddrukiem),
- zaprojektowaliśmy alternatywny proof z użyciem papieru Fasson Wine Premium,
- wspólnie z graficzką zoptymalizowaliśmy plik (zmiana wartości koloru, korekta linii pod tłoczenie),
- uruchomiliśmy ekspresową produkcję.
Etykieta na wino a wybór papieru – na co uważać?
Wielu klientów nie zdaje sobie sprawy, jak ogromny wpływ ma wybór papieru na końcowy efekt. Etykieta na wino na niepowlekanym papierze nie odbija światła, co może stłumić metaliczne kolory. Z kolei papiery z satynowym wykończeniem, np. Tintoretto Gesso, sprawiają, że złoto wygląda intensywniej, a kontrast między elementami graficznymi jest wyraźniejszy.
Co warto przemyśleć przy wyborze papieru?
- chłonność materiału (jak wchłania farbę i folie),
- jego faktura i kolor bazowy,
- zgodność z techniką (druk offsetowy vs. cyfrowy, hot stamping, tłoczenie).
W przypadku win klasy premium często wybiera się papiery wodoodporne lub samoprzylepne do chłodnych warunków przechowywania.
Branding uratowany, klient wrócił z kolejnym projektem
Nowa wersja etykiety na wino okazała się sukcesem. Na targach branżowych w Kitzbühel wino nie tylko smakowało świetnie – przyciągało wzrok. Klientka wróciła do nas z kolejnym zamówieniem: serią etykiet musujących z efektem soft touch i tłoczeniem.
Podsumowanie: etykieta na wino to więcej niż naklejka
Ten case to nie tylko sukces projektowy – to dowód, że dobrze dobrana technologia druku ma realny wpływ na postrzeganie marki. Etykieta na wino powinna być spójna z ideą produktu, czytelna i trwała. A czasem – wymaga wsparcia technicznego, by naprawdę błyszczeć.





